Nieruchomo�ci Pszczyna Nieruchomo�ci Pszczyna

pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie

Edukacja

  • 12 maja 2009
  • wyświetleń: 5956

ZS nr 1: Z pobytu asystenta językowego

Zespół Szkół Nr 1 w Pszczynie przez ponad pół roku gościł u siebie asystenta językowego z Niemiec, którym była Pani Wiebke Pahl.

ZS nr 1: Z pobytu asystenta językowego


Wiebke Pahl przybyła do Polski w ramach programu unijnego "Uczenie się przez całe życie" realizowanego w tejże szkole. Głównym zadaniem asystentki była pomoc uczniom w ulepszaniu sprawności językowych oraz prowadzenie zajęć konwersacyjnych z języka niemieckiego i angielskiego. Obecność asystenta miała również na celu przekazanie uczniom pewnych informacji o kulturze obyczajach panujących w kraju pochodzenia asystenta.

Pani Wiebke bardzo szybko nawiązywała kontakty oraz intensywnie współpracowała ze społecznością uczniowską jak również z całym gronem pedagogicznym. Z pełnym zaangażowaniem uczestniczyła w imprezach szkolnych, które niejednokrotnie sama pomagała zorganizować. Wiebke należała do osób bardzo pogodnych, pełnych optymizmu, mających ciekawe pomysły a przy tym bardzo dobrze władała językiem polskim o czym będą się państwo mogli przekonać czytając fragmenty refleksji Wiebke z pobytu w Polsce.

A oto kilka z nich jakie zabrała Wiebke z sobą oraz podziękowanie jakie zostawiła dla osób z którymi spędziła ten czas w Polsce i który na długo pozostanie w jej pamięci:

Aleksandra Pieprzyk nauczyciel j. niemieckiego w ZS 1 w Pszczynie

ZS nr 1: Z pobytu asystenta językowego


Czas leci. To nagle uświadomiłam sobie w ostatnich dniach. Przed sześcioma miesiącami przyjechałam do Was do Pszczyny. A już teraz prawie koniec. Przed wyjazdem nic nie wiedziałam - tylko wymieniłam kilka mailików z nauczycielkami, oglądałam stronę internetową zespołu szkół i szukałam filmiki na youtube o Pszczynie. Nie wiedziałam jednak, co mnie tutaj spotyka, jakie będą warunki, w których będę mieszkała przez najbliższe sześć miesięcy. Wszystko było nieznane, ciemne - tylko znakiem zapytania.
Patrzyłam z okna pociągu, widziałam pejzaż, minęliśmy Legnicę, Wrocław, a nagle byliśmy blisko Katowic.

Rosła podekscytowanie. Spotkałam Olę Pieprzyk, która mnie wraz z swoim mężem odebrała z dworca. Od pierwszego momentu czułam się serdecznie powitana, jak u siebie w domu. Tak samo w szkole. Całe grono nauczycielskie przywitało mnie serdecznie i otwarcie.
Uczyłam niemieckiego i angielskiego oraz prowadziłam dwie lekcje tygodniowo konwersacji z niemieckiego. Raz zostałam zaproszona na lekcję WOSu, abym mogła coś opowiedzieć o rodzinie w Niemczech. Było to nie tylko dla uczniów, ale również dla mnie ciekawe, ponieważ musiałam się zastanawiać, co warto jest opowiedzieć i czym się w ogóle różnią nasze kraje.

Czas leciał. Poznałam dużo klas i w tym jeszcze więcej uczniów. Było mi przykro, że tylko pamiętałam malutką część imion uczniów, ale to ze względu na ilość i szybką zmianę, to niestety nie zawsze było możliwe.

W lutym odbyła się studniówka i miałam możliwość uczestniczyć. Wow - jakie sukienki dziewczyny miały! Były przeróżne i śliczne - oczywiście też mamy w Niemczech piękne sukienki, ale uważam, że w Polsce istnieje więcej różnych rodzajów sukienek. Chciałabym wszystkim podziękować, którzy bezpośrednio lub pośrednio przyczynili do tego, że mogłam spędzić fajny, niezapomniany czas, do tego, że Pszczyna ze wszystkimi swoimi ludźmi i przeżyciami nie tylko znalazła sobie miejsce w mojej pamięci, ale i też w moim sercu.

Przede wszystkim to Lucyna Nocoń-Kobiór, która zajmowała się koordynacją i z którą bawiłyśmy się na zajęciach tanecznych (i nie tylko!). To Aleksandra Pieprzyk, która nie tylko była moją opiekunką, ale z którą się zaprzyjaźniałyśmy i z którą i której rodziną spędziłam tyle fajnych, przyjemnych chwil i intensywnych rozmów. I to oczywiście Pan dyrektor Cieszewski, który w ogóle umożliwił miejsce dla asystentki - dla mnie. I to oczywiście wielu, wielu innym, w tym wam, uczniowie!

Mam nadzieję, że mogliście się czegoś ode mnie nauczyć, jak również mam nadzieję, że będziecie mieli możliwość skorzystania z różnych programów unijnych i przez to wzbogacać swoje życie, ponieważ życie mamy tylko jedno.

W tym sensie...

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
(Mark Twain)

43-200 Pszczyna
ul. Kazimierza Wielkiego 5

tel. 32 2103620



43-200 Pszczyna
ul. Kazimierza Wielkiego 5

tel. 032 2103620

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.

REKLAMA